OS SERIA

[Śledziu] W połowie 2004 roku Produkt wyzionął ducha, pozostawiając w nieutulonym żalu rzesze wiernych czytelników, ale koniec magazynu nie był końcem Osiedla Swoboda.

Z zamiarem uruchomienia niezależnej od magazynu serii nosiliśmy się z Bananem od 2002 roku. Pierwsze zajawki projektu, pokazywane były nawet w Produkcie (jak i Parisha, który miał zostać kolejną zeszytówką, koniec końców lądując na stronach dwóch numerów P - Luxa), jednak seria wystartowała dopiero w grudniu 2004 roku.

Założenia były proste. To miała być zeszytówka w amerykańskim stylu. Zarówno formatem wydania, objętością zeszytu nie różniła się od oryginalnych zeszytów z np. Spider - manem. Aby sprostać ambitnym założeniom (full technicolor) w pracy nad serią pomagał mi Bartek Marian Ślesiński, który wziął na klatę niewdzięczną rolę kolorysty. Marian znany był z Produktu ze współpracy z Simsonem (serie Opowieści na sygnale oraz Shinear), który zresztą też w krytycznych momentach supportował kolorem projekt. Sam za kolor wziąłem się dopiero w ostatniej odsłonie serii, wcześniej eksperymentując m. in. w otwierającej czwarty zeszyt historii Pojedynek w Parku Trzech Stawów.

Mainstream, mainstreamem, więc seria zboczyła z utartych w Produkcie ścieżek leniwych gadek na ławeczce w stronę akcji, skupiając się na dotychczas drugoplanowych postaciach Rolanda, Dozorcy i Mr. Kriega, znanych na Swobodzie, jako O. P. O. (Osiedle Pod Ochroną). Zaprezentowałem także zupełnie nowe postaci, jak Popaj - marynarz asfaltowych mórz, Pan Wrona - nadający 24/7 piracką rozgłośnię radiową czy Sprzedawca Roku, dealer rezydujący w Centrum (gdzie, rzecz jasna, chłopaki ze Swobody nie lubią się zapuszczać, bo... to Centrum). Role tych złych przypadły znanemu z łam Produktu Bossowi Drwalowi oraz jego prawej ręce - złowrogiemu Chemicznemu Alemu.

Planowana początkowo na 5 odcinków seria, zakończyła się wybuchowym (dosłownie) finałem w części szóstej (czerwiec 2006), opublikowanej z niemałym, ponad półrocznym poślizgiem (byłem, niestety, zajęty wtedy zarabianiem w reklamie na chleb). Niewykluczone, że i ten Osiedlowy projekt doczeka się kiedyś wydania zbiorczego.